W piątek pan Zenon dostał pilne zamówienie. W niedzielę miał osiem planów produkcji od zespołów z różnych stron świata. Godzinę temu ogłosiliśmy zwycięzców QPoland Quantum Hackathon.
Pan Zenon to kierownik produkcji w fikcyjnej firmie MetalTech. Miał trzy zlecenia do zrobienia i trzy maszyny: tokarkę, frezarkę i spawarkę. Pytanie jest proste: w jakiej kolejności je puścić, żeby całe zamówienie skończyło się jak najszybciej?
Brzmi łatwo. Ale w prawdziwej fabryce dochodzą zlecenia innych klientów, przezbrojenia, terminy i awarie. Miliardy kombinacji do przeanalizowania.
Dlatego planowanie produkcji to jedno z miejsc, w których często przewiduje się przewagę komputerów kwantowych nad klasycznymi.
Miałem okazję przygotować to zadanie i ocenić projekty na QPoland Quantum Hackathon, który wspierała moja firma KLL-ERP. Najbardziej ciekawiło mnie, czy metody kwantowe dadzą tu coś więcej niż zwykły komputer.
Co zobaczyłem w projektach:
- Wszyscy doszli do najlepszego planu dla małej instancji (3x3) problemu. Drogi były jednak zupełnie różne.
- Jeden zespół zapisał problem w 3 zmiennych, inny w 72.
- Jeden zespół uruchomił harmonogram na trzech prawdziwych procesorach kwantowych IBM.
- Kilka innych użyło VeloxQ, polskiego solvera inspirowanego fizyką kwantową, który działa na klasycznym sprzęcie.
- Największy projekt to prawie 150 commitów w trzy dni.
🏆 Nagrodę główną zdobył zespół Axion.
Ich projekt był najbardziej kompletny: od dowodów, że model jest poprawny, aż po odpowiedź na pytanie biznesowe, w co warto zainwestować, żeby produkować więcej.
🏆 Nagrodę VeloxQ otrzymali razem Axion i stegoqubit.
Oba zespoły użyły VeloxQ na dużych modelach i uczciwie pokazały, gdzie pomaga, a gdzie nie.
Gratulacje! Dziękuję wszystkim zespołom za weekend pracy.
Odpowiedzi na moje pytanie bywały zaskakujące.
W kolejnym poście pokażę, w ilu projektach algorytm kwantowy naprawdę sam znalazł plan.
